Najpiękniejszy zapach

KANTOREK KATJUSZKI

Najpiękniejszy zapach

Kącik dla niemowlaka w sypialni

KANTOREK KATJUSZKI

Kącik dla niemowlaka w sypialni

Biszkopt z jagodami

KANTOREK KATJUSZKI

Biszkopt z jagodami

Tekstylia w wyprawce

KANTOREK KATJUSZKI

Tekstylia w wyprawce

Czekamy na rodzeństwo

KANTOREK KATJUSZKI

Czekamy na rodzeństwo

KANTOREK KATJUSZKI

Moja lista 30 najpiękniejszych…

… wspomnień z dzieciństwa. Maksymilian zorganizował mi mini „wczasy” na oddziale pediatrycznym. Jesteśmy już w domu. Całe szczęście! Maks na oddziale był obserwowany, a ja rozmyślałam. O rzeczach ważnych i tych mniej, aż do głowy wpadł pomysł. Moja lista 30 najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa.  1.  Płyty VHS z naszymi nagraniami z kamery, 2. Moje występy u Babci, na dywanie, który wydawał mi się ogromną sceną. Babcia słuchała, klaskała, wiwatowała, 3.  Skakanie ze starszym bratem po łóżku. Udało się nam nawet to łóżko rozwalić, 4. Dyskoteki w szkole podstawowej. No uwielbiałam ten klimat! Zawsze w czwartki, zawsze do 18! 5. Pieczenie pierniczków przed świętami Bożego Narodzenia i zjadanie posypki, 6. Wakacyjny czas z mamą. Spacery do lasu, wyprawy nad jezioro, lemoniada, 7. Spacery do Babci w odwiedziny, w poniedziałki po szkole, 8. Kanapeczki jak dla ptaszka, robione przez Babcię. Dzisiaj ja robię takie dla Mai , 9. Szczoteczka do zębów zmieniająca kolor pod wpływem ciepłej dłoni i wody, 10. Wakacyjne weekendowe wycieczki do lasu, nad jezioro, w góry, 11. Góra piachu w piaskownicy na początku wakacji, 12. Galaretkowy deser, z kolorowej galaretki pokrojonej w kostkę, 13. Skakanie w gumę. Byłam mistrzynią osiedla! 14. Kasza manna na gęsto z masłem i cynamonem, nigdy nie będzie smakowała lepiej niż wtedy kiedy miałam 8/10 lat, 15. Skakanie po kupce ze świeżo skoszonej trawy i zapach tej trawy 16. Cindi, miś o którym marzyłam znaleziony pod choinką. Różowy, włochaty, piękny no! 17. Ogromny worek lentilków. Prezent od Mikołaja. Jadłam chyba przez miesiąc! 18. Złowienie ryby na wędkę z patyka, żyłki i haczyka na wakacjach, 19. Kogiel mogiel! 20. Prawdziwy mikrofon od taty, mogłam występować jak prawdziwa gwiazda! 21. Sobotnie kolacje na wypasie. Hamburgery, hot – dogi, pizza, a wszystko home made, 22. Jedzenie na podwórku, namiętnie prosiłam mamę o „kanapkię”, na dworze smakowała najlepiej, 23. Okienka, takie z głębokiego tłuszczu, kojarzycie? 24. Jabłkowe Prince – Polo, lubiłam chyba tylko ja, 25. Bajki na płytach gramofonowych, moja ulubiona – „Calineczka”, 26. Zabawa w radio, 27. Krokodyle z jajka niespodzianki, kiedy miałam podwójne wymieniałam się z Panem w kiosku, 28. Zabawa w sklep, liście to pieniądze, kamyki ziemniaki, trawa szczypiorek, uwielbiałam handlować! 29. Bawarka, do dzisiaj uwielbiam, 30. Zabawy na dworze do wieczora. Mogłabym tak wymieniać bez końca, o wielu pewnie zapomniałam. Podzielisz się swoimi wspomnieniami ze mną? Daj znać czy pomysł na takie wpisy Ci się podoba. W głowie mam kilka kolejnych list! Artykuł Moja lista 30 najpiękniejszych… pochodzi z serwisu Kantorek Katjuszki.

Sceny z życia 11/2016

KANTOREK KATJUSZKI

Sceny z życia 11/2016

Pierwszy miesiąc

KANTOREK KATJUSZKI

Pierwszy miesiąc

Sceny z życia 10/2016

KANTOREK KATJUSZKI

Sceny z życia 10/2016

Przyjęcie urodzinowe Mai

KANTOREK KATJUSZKI

Przyjęcie urodzinowe Mai

Witaj Synku

KANTOREK KATJUSZKI

Witaj Synku

Sceny z życia 9/2016

KANTOREK KATJUSZKI

Sceny z życia 9/2016

Podwójna mama

KANTOREK KATJUSZKI

Podwójna mama

Zaproszenie na urodziny / DIY

KANTOREK KATJUSZKI

Zaproszenie na urodziny / DIY

Pakowanie walizki do szpitala

KANTOREK KATJUSZKI

Pakowanie walizki do szpitala

Pielęgnacja ciążowego brzuszka

KANTOREK KATJUSZKI

Pielęgnacja ciążowego brzuszka

Coś ode mnie, dla Mamy

KANTOREK KATJUSZKI

Coś ode mnie, dla Mamy

Sceny z życia / 8

KANTOREK KATJUSZKI

Sceny z życia / 8

KANTOREK KATJUSZKI

Domowa chińszczyzna / przepis

Chińszczyzną zaraził mnie mój Poślubiony. Chińszczyznę uwielbiam. Zawsze jednak bałam się przyrządzać ją w domu. Wolałam tą kupioną na mieście. Podjęłam jednak wyzwanie. Jak zwykle wykorzystałam przepis z Kwestii Smaku. Wygrałam! Ta domowa chińszczyzna o której zaraz Wam powiem, jest przepyszna! I jak zawsze w mojej kuchni, błyskawiczna! Nie potrzebujesz do niej skomplikowanych składników. Większość z nich znajdziesz w pobliskim warzywniaku. Połówka kapusty pekińskiej, szczypiorek, połowa czerwonej papryki, około 5-6 pieczarek, 2 centymetry imbiru, 4 łyżki kukurydzy w puszce, czosnek, cebulę i jedną marchewkę. Pewnie sporą część wymienionych przed chwilą rzeczy, masz już w domu. Problemem może być ocet ryżowy, sos sojowy czy makaron Vermicelli, chociaż dzisiaj znalezienie ich na półkach w osiedlowym sklepie nie powinno być trudne. W moim zamrażalniku zawsze jest pierś z kurczaka, kiedy jedną zużyję kupuję nową i uzupełniam zapasy. Do smażonego makaronu sojowego potrzebna będzie jedna, pojedyncza pierś. Na początku pokrój cebulę, czosnek i imbir, wrzuć na patelnię oraz zalej makaron wrzątkiem i zostaw na 5 minut. Teraz pora na pierś, pokrój i dodaj do cebuli, czosnku i imbiru. Dopraw odrobiną soli i pieprzu. Kiedy kurczak się smaży pokrój paprykę i wrzuć na patelnie. Za chwilę dodaj kukurydzę, startą marchewkę i kapustę pekińską. Chwilkę wszystko razem smaż i w tym czasie przygotuj sos z 60 ml sosu sojowego, 2 łyżek octu ryżowego i łyżki cukru. Sos wylej na patelnię i jeszcze chwilę smaż. Na koniec dodaj pokrojony makaron i wymieszaj, a przed podaniem posyp szczypiorkiem. Gotowe! Domowa chińszczyzna gotowa w kwadrans. Błyskawicznie i pysznie. Poślubiony zachwycony. Ja najedzona. Koniecznie spróbujcie jeśli lubicie chińską kuchnię lub po prostu nie macie pomysłu na obiad. A może czas zrobić porządki w lodówce? Bo to takie danie do którego możesz tak naprawdę dorzucić wszystko. Następnym razem do mojej domowej chińszczyzny dodam brokuł. Będzie bardziej zielono. Jakie są wasze pomysły na domową chińszczyznę. Opowiadajcie i inspirujcie mnie! No i najważniejsze, pałeczki czy widelec? Artykuł Domowa chińszczyzna / przepis pochodzi z serwisu Kantorek Katjuszki.

Instabook, czyli pokochałam kwadraty

KANTOREK KATJUSZKI

Instabook, czyli pokochałam kwadraty

Spersonalizowany obraz / DIY

KANTOREK KATJUSZKI

Spersonalizowany obraz / DIY

Przyszłam na świat po to, aby spotkać Ciebie

KANTOREK KATJUSZKI

Przyszłam na świat po to, aby spotkać Ciebie

Kreatywnie z fabryką wafelków / Nawlekanka

KANTOREK KATJUSZKI

Kreatywnie z fabryką wafelków / Nawlekanka

Sceny z życia 7/2016

KANTOREK KATJUSZKI

Sceny z życia 7/2016

Misja wyprawka / 2

KANTOREK KATJUSZKI

Misja wyprawka / 2

Lubię tam wracać/Palmiarnia w Gliwicach

KANTOREK KATJUSZKI

Lubię tam wracać/Palmiarnia w Gliwicach

Mój  marzec

KANTOREK KATJUSZKI

Mój marzec

„W marcu jak w garncu”, uczyliśmy się już w przedszkolu. Ile w tym prawdy. Ten ostatni marzec, który pożegnaliśmy kilka dni temu też był mieszaniną słońca, deszczu i śniegu. I mimo, że bardziej przypomina zimę niż wiosnę z utęsknieniem czekam na niego od listopada. Zwiastuje wiosnę. Wiem, że już blisko wtedy do lata. A dzisiaj o tym co przyniósł mój marzec. Mój marzec rozpoczął się wyjątkowo, wyprawą nad morze! Doskonałe rozpoczęcie nowego miesiąca. Ostatni taki wypad, tylko w trójkę. Kilkudniowy, ale naładował mnie niemałą dawką energii. Nasz wyjazd do Jastarni, to mój ulubieniec numer minionego miesiąca. Morze poza sezonem polecam całym sercem, tak samo jak Dom Zdrojowy Hotel Spa w Jastarni. Miejsce idealne dla dzieci i rodziców. Pod wpisem „Mój luty” jedna z Was zostawiła komentarz, że koniecznie muszę obejrzeć serial „Z pamiętnika położnej”. Wszystkie Wasze propozycje skrupulatnie notuję, a kiedy znalazłam chwilę czasu, włączyłam polecany serial…. i przepadłam! Genialny! Polubiłam za wszystko! Główne bohaterki, te wszystkie niesamowite historie, humor. Lubię od a do z i wciąż nadrabiam zaległe odcinki. Mój marzec to też dwie dobre książki. „Kuchnię Franceski” wzięłam tak, po prostu z półki biblioteki. Miałam ochotę na coś lekkiego. Dodatkowo bardzo lubię książki gdzie znajdę tradycyjne przepisy. Sporo we mnie z tytułowej Franceski. Jedzenie działa cuda, a wspólne posiłku tworzą Dom. Franceska to starsza, samotna kobieta, która zostaje nianią, odmieniając życie swojej pracodawczyni i jej dzieci. Lekka lektura do popołudniowej herbaty. Zupełnie inna niż „Deszczowa noc” Jodi Picoult. No mam do niej słabość! I chociaż za każdym razem mówię sobie, że nie przeczytam już nic od niej to sięgam po kolejne pozycje. „Deszczowa noc” mnie zaskoczyła i skłoniła do wielu refleksji. Kobieta plus mężczyzna. Para idealna. Dwie połówki jabłka. I choroba. Bez żadnych szans na wyzdrowienie. Ogromna miłość i oddanie do tej drugiej osoby. Czy bylibyście skłonni odebrać swoim ukochanym życie, jeśli byłaby to ich prośba? W marcu odkryłam też nowy dyskont książkowy,  nieprzeczytane.pl i gdybym nie miała ograniczeń finansowych zamówiłabym tam co najmniej kilka kartanów książek. Dobre ceny, ale i dużo pozycji dla dzieci i dorosłych. Wybrałam „Inwentarz Zwierząt”. Nie wiem kto miał więcej radości, ja, Maja czy Poślubiony. Mimo, że wiem o tej książce już długo dopiero teraz ją odkryliśmy. Dla dzieci młodszych i starszych. Dla Wszystkich! Chyba się starzeję! Moja kosmetyczka robi się coraz mniejsza. Mimo, że lubię kosmetyki z wyższej półki ostatnio postanowiłam trochę poeksperymentować. Kiedy skończył się mój ulubiony podkład kupiłam nowy, Lirene Shiny Touch. Odkrycie mojego marca! Doskonały dla mojej suchej cery. Delikatnie wyrównuje koloryt skóry i maskuje nieduże przebarwienia. Nie mam problematycznej cery, więc dla mnie to naprawdę dobry produkt. Dawno nikt tyle razy nie pytał mnie jakiego podkładu używam! To mój marzec i jego ulubieńcy. Jak zwykle jestem ciekawa Waszych! Co przeczytałyście? Obejrzałyście? Usłyszałyście? A może jakiś genialny przepis na deser, albo kolację? Podzielcie się! Artykuł Mój marzec pochodzi z serwisu Kantorek Katjuszki.

Misja wyprawka / 1

KANTOREK KATJUSZKI

Misja wyprawka / 1

Wyjątkowe sceny z życia / Wielkanoc

KANTOREK KATJUSZKI

Wyjątkowe sceny z życia / Wielkanoc

Mój sposób na życie

KANTOREK KATJUSZKI

Mój sposób na życie