KANTOREK KATJUSZKI

Mój rok 2016

Dzień dobry! Dzień dobry w 2017! Trudno uwierzyć prawda? A jednak. Znowu mamy styczeń, znowu robimy sobie postanowienia, znowu planujemy, marzymy. Zawieszamy nowy kalendarz na ścianie i nowy kalendarz wkładamy do torebki. Chyba naturalne jest to, że to czas podsumowań. Dla mnie był to naprawdę dobry rok, chociaż zaczął się zupełnie nie tak jak planowałam.  Przywitanie roku 2016 planowałam wśród Przyjaciół. Dzieci w brzuchu, tańczące dziewczynki, rozmowy o wszystkim i o niczym, pyszne jedzenie, Picollo o smaku truskawkowym. Tak miało być. Dopadły nas choroby. Zatrzymały w domu. Zamiast sukienki założyłam szlafrok. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to zapowiedź naprawdę dobrego roku. W STYCZNIU spadł śnieg! Maja, niemalże trzyletnia dziewczynka pierwszy raz mogła się nim naprawdę nacieszyć. Były sanki, lepienie bałwana, lizanie śniegu i łapanie jego płatków na język. Za parę dni, było szaleństwo na parkiecie, kolejna karnawałowa impreza Mai i mój pierwszy samodzielnie uszyty strój. Wpis o tym jak uszyłam pelerynkę dla mojego czerwonego kapturka cały czas budzi Wasze zainteresowanie, a ja również dla Was uszyłam parę pelerynek. LUTY, to dla nas, mnie i Poślubionego wyjątkowy miesiąc. Nie chodzi o Walentynki, chodzi o nasze zaręczyny. Kolejna rocznica i kolejne świętowanie. To też miesiąc, kiedy zaczęłam kompletować wyprawkę dla naszego Maksa i częściej myśleć o odpoczynku. W MARCU spełniło się moje marzenia. Nareszcie mam swoją szafę! Tylko moją! Nie muszę jej dzielić z nikim, a wszystkie moje ubrania mogą wisieć na wieszakach. To też początek mojej mini rewolucji w ubraniach. Od tamtej pory mam tylko to co ubieram. Garderoba zmniejszyła się o 50%, a ja nie mam problemu co na siebie ubrać. To jest magia! Nasze ostatnie wakacje w trójkę, marcowe, pamiętasz? Nigdy nie widziałam morza w takich okolicznościach. Było cudownie! Nasza ulubiona Jastarnia. W marcu zaczęliśmy się też przygotowywać do świąt. Przygotowałam wielkanocny wianek. Do tej pory jestem dumna z efektu! No i sama Wielkanoc! Jak zwykle było cudownie. W tym roku mieliśmy też 4 rocznicę ślubu. Ja wciąż mam wrażenie, jakby to było wczoraj! Jakbyśmy wczoraj byli w Palmiarni w Gliwicach na jednej z pierwszych randek! W kwietniu odwiedziliśmy po raz kolejny to miejsce. Z Mają i z Maksem w brzuszku. Takie podróże zawsze są dla mnie sentymentalne! W KWIETNIU zaczęło wszystko tak pięknie kwitnąć, a ja miałam czas tym wszystkim się nacieszyć. Były pierwsze gofry i pierwsza chińszczyzna w moim wykonaniu. Po raz pierwszy też mieliśmy profesjonalną sesję brzuszkową, a ja w końcu mam nas wszystkich na jednym zdjęciu. Zaraz później nareszcie spakowałam walizkę do szpitala i skreśliłam ostatnie rzeczy z listy wyprawkowej. Jeszcze tylko urodziny Mai i mogę rodzić! MAJ to miesiąc spacerów i spotkań. Mimo, że to już ostatnie momenty ciąży, sił i energii miałam za dwóch. Maj to też początek targów śniadaniowych, które tak bardzo lubimy. Nie mogło nas tam zabraknąć! Wykrakałam sobie, dzień po urodzinach Mai zaczęłam rodzić Maksia. Błyskawicznie, bezboleśnie. Zostałam podwójną mamą. Przywitaliśmy naszego szybkiego chłopca. Zakochałam się! Jednak nie mogło być tak pięknie. Kiedy tylko wróciliśmy do domu, Maja miała ospę. Kwarantanna dwa tygodnie u babci. Zostałam sama na dwa tygodnie z noworodkiem. Mimo tysiąca łez i tęsknoty za Mają to był piękny czas z tym naszym małym człowiekiem. Za nami pół roku roku! CZERWIEC, LIPIEC, SIERPIEŃ to cudowne wakacyjne miesiące. Było mnóstwo spacerów, a ja odnalazłam się w byciu podwójną mamą. Spełniło się moje największe marzenie. Jestem wyspana i wypoczęta. Myślałam, że drugi raz tak być nie może, a jednak… Bez opamiętania piekę biszkopt z owocami. Codziennie. Truskawki, jagody, brzoskwinie, śliwki, porzeczki, borówka. Na co tylko mam ochotę. Poślubiony codziennie robi kompot. To były najlepsze wakacje, mimo, że spędzone w mieście. Miliony lodów, dziesiątki litrów wypitej lemoniady, uśmiechów, których nie da się zliczyć. WRZESIEŃ to moje kolejne urodziny. Nigdy nie miałam poczucia takiego spełnienia. Że jest dobrze jak jest. Że jestem tutaj gdzie powinnam być. Miał być urodzinowy piknij, zrobiłam zdjęcia i lunął deszcz. Może w tym roku się uda! We wrześniu Maja zaczęła też przygodę z nowym przedszkolem. Zazdroszczę jej odwagi i przebojowości. Odnalazła się bez problemu! PAŹDZIERNIK to Chrzest Maksia. Nareszcie wszyscy mogli go poznać, a my mogliśmy się spotkać z całą rodziną! W LISTOPADZIE dopadła mnie jesienna chandra. Nic mi się nie chciało i miałam wrażenie, że jestem cały czas zmęczona. Brakowało mi słońca i ciepła. Chciałam przespać ten czas.  Ale mimo tego, spełniło się moje marzenia. Pierwsze kulinarne warsztaty, które razem z Darią zorganizowałyśmy! Było lepiej niż w moich marzeniach! GRUDZIEŃ bardzo intensywny. Częste wpisy tutaj, na blogu. Marzenia o książce i początki ich realizacji. Daria jak dobrze, że wpadłyśmy na siebie! Wycieczka do Krakowa! Nowa fryzura. Nie rozumiem, dlaczego dopiero się zdecydowałam na tę długość! a w końcu przygotowania do Świąt i pierwsze Święta Bożego Narodzenia w czwórkę! A na koniec Sylwester. Znowu były plany na spędzenie go z Przyjaciółmi. Znowu dopadła nas choroba. Ale może tak jak w zeszłym roku jest to zły początek, cudownego roku? Tego się trzymam! Jestem pewna, że będzie równie udany. Miliony wspomnień, tysiące zdjęć. A jaki był Twój rok? Chciałabym, żeby ten nowy rok, 2017 był rokiem spełnienia moich kolejnych marzeń. Chciałabym każdego dnia odnajdywać w sobie spokój i poczucie, że wszystko jest pod moją kontrolą. Chcę się budzić rano z myślą, jak jest mi dobrze, jakie mam szczęście i ile mam. Chcę patrzeć w lustro i widzieć piękną kobietę, z pięknym wnętrzem. Chcę szaleć w granicach rozsądku i podróżować, nawet jeśli to mają być mikro podróże. Chcę czytać, oglądać filmy, słuchać pięknych melodii i jeść pyszne posiłki. Chcę być zdrowa i dbać o to co na moim talerzu. Chcę być najlepszą mamą, jaką mogę być i najlepszą żoną dla mojego męża. Chcę się dużo uśmiechać. Chcę wydać książkę. Chcę robić jeszcze więcej zdjęć. Takim bądź roku 2017. Szczęśliwego Nowego Roku! Artykuł Mój rok 2016 pochodzi z serwisu Kantorek Katjuszki.

52/52 - 2016

Z ŻYCIA MAMY I CÓRKI

52/52 - 2016

przyjazny pedagog

Szczęśliwego Nowego Roku ::)

Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, aby spełniły się wszystkie wasze marzenia. 

Piwnooka

Piwnooka 2016.

To już coroczna tradycja, że kończę bieżący rok również na blogu. Trzeci raz zasiadam do podsumowania ostatni 12 miesięcy i kiedy tak analizuję wszystkie wydarzenia, ... Artykuł Piwnooka 2016. pochodzi z serwisu piwnooka.

Koniec roku - czas refleksji i postanowień

DZIEWCZYNKA Z GUZIKIEM

Koniec roku - czas refleksji i postanowień

Nie mam już siły

DZIECIĘCE KLIMATY

Nie mam już siły

“Nie mam już cierpliwości do pewnych rzeczy, nie dlatego, że stałam się arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu, gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i wymagań każdej natury. Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechania się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie. Już nie poświęcę ani minuty na tych, którzy chcą manipulować. Postanowiłam już nie współistnieć z udawaniem, hipokryzją, nieuczciwością i bałwochwalstwem. Nie toleruję selektywnej erudycji, ani arogancji akademickiej. Nie pasuję do plotkowania. Nienawidzę konfliktów i porównań. Wierzę, też w świat przeciwieństw i dlatego unikam ludzi o sztywnych i nieelastycznych osobowościach. W przyjaźni nie lubię braku lojalności i zdrady. Nie rozumiem także tych, którzy nie wiedzą jak chwalić lub choćby dać słowo zachęty. Mam trudności z zaakceptowaniem tych, którzy nie lubią zwierząt. A na domiar wszystkiego nie mam cierpliwości do wszystkich, którzy nie zasługują na moją cierpliwość.“  Meryl Streep a podpisuję się rękoma i nogami ja... Anna...

Kierunek Polska. Pokaż to! - edukacyjna gra rodzinna

KREATYWNYM OKIEM

Kierunek Polska. Pokaż to! - edukacyjna gra rodzinna

W roli Mamy

(Nie)postanowienia noworoczne

Kończy się stary rok, trzeba by jakieś postanowienia na nowy zrobić. W sumie nie wiem po co, ale tradycja nakazuje. Jako że sama z siebie jestem zbyt leniwa na wymyślanie bzdurnych postanowień, postanowiłam zapytać wujka G. co też może mi podsunąć. No ten to ma fantazję!   Przestań oglądać telewizję. Telewizję oglądam raz w tygodniu, […] Post (Nie)postanowienia noworoczne pojawił się poraz pierwszy w W Roli Mamy.

Ankieta na Nowy Rok

KANTOREK KATJUSZKI

Ankieta na Nowy Rok

Piwnooka

Zadbaj o nie już dziś i rób to regularnie! Zobacz, jak ja to robię.

Założę się o każde pieniądze, że pomyślałaś o piersiach. I bardzo dobrze! O nie dbać trzeba od wczesnych lat i nie należy spoczywać jedynie na ... Artykuł Zadbaj o nie już dziś i rób to regularnie! Zobacz, jak ja to robię. pochodzi z serwisu piwnooka.

Balony sylwestrowe DIY

OLGA&OKOLICE

Balony sylwestrowe DIY

Angielski kieszkonkowiec - gramy w karty po angielsku

KREATYWNYM OKIEM

Angielski kieszkonkowiec - gramy w karty po angielsku

MUTRYNKI

Koniec Mutrynków?

Może to jakiś hormonalny rozstrój. Może chwilowe zaburzenia pogodowe. Może zwątpienie. Podsumowanie. Jesień/zima. Strach i niepewność przed zbliżającym się nowym rokiem. Dzieci. Obowiązki. Zmęczenie. Wypalenie. Nie wiem kurczę. Siedzę sobie samotnie w kawiarni. To pierwszy… Artykuł Koniec Mutrynków? pochodzi z serwisu Mutrynki.pl.

51/52 - 2016

Z ŻYCIA MAMY I CÓRKI

51/52 - 2016

przyjazny pedagog

Analiza wzrokowa - ćwiczenie przygotowujące do nauki czytania. :)

Karta pracy, - analiza wzrokowa - znajdź 5 różnic na obrazku- dzieci, które mają rozpocząć naukę czytanie muszą być do tego przygotowane, od dzisiaj będę przygotowywać również karty pracy, które pomogą dzieciom w nauczeniu się tak trudnej umiejętności jak czytanie.  Pozdrawiam  karta pracy Znajdź 5 różnic na obrazkach pozornie identycznych.

przyjazny pedagog

Nauka czytania - pierwsze sylaby

Karta pracy wspomagająca naukę czytania- polecam Wczesne wspomaganie czytania.

przyjazny pedagog

Ćwiczenie utrwalające naukę pisania. Litera "Z"

Kolejna karta pracy, tym razem czas na literę " Z" Oczywiście, jak zawsze jest w formacie PDF, którą można bez problemu wydrukować.  Karta Pracy - Litera "Z:                 

Alergiczne Dziecko

11 Postanowień Noworocznych

Masz już jakieś? Wyjątkowo w tym roku? A może, wręcz przeciwnie, robisz je w każdego Sylwestra? Przyznam Ci się, że ja nigdy nie mam postanowień noworocznych. Jestem jedną z tych osób, które gdy sobie coś wbiją do głowy, to potrzeba cudu lub innych supermocy, żeby to wybić. I nie ma znaczenia, czy to Sylwester, czy jakakolwiek inna okoliczność. Znam jednak i takich, którym konkretna data ułatwia podjęcie decyzji lub jakichś innych przedsięwzięć. Jeżeli należysz właśnie do nich i chcesz w Nowym Roku coś zmienić w swoim życiu, ale nie do końca wiesz jak to sprecyzować, to ta propozycja jest dla Ciebie. Konkretna i uniwersalna, dla wszystkich tych, którzy chcą być zdrowsi, piękniejsi i pogodzeni sami ze sobą 1. Jedz mniej mięsa, a więcej warzyw i owoców. Nie chodzi o to, żeby od razu zostać weganem, ale większość z nas naprawdę zjada za dużo białka zwierzęcego. Przyczynia się to do wielu chorób określanych jako „cywilizacyjne” (z rakiem włącznie). Wystarczy spytać swoich dziadków jak często jadali mięso i to nie w kontekście ilości posiłków w ciągu dnia, a raczej ilości w tygodniu. Zacznij od małych kroczków, niech jeden z głównych posiłków będzie bezmięsny. Najłatwiej będzie ze śniadaniem, zamiast kanapek z wędliną lub jajecznicy na kiełbasie, zjedz owsiankę, jaglankę lub jeszcze inną kaszę, owoce, zielone szejki, smoothies, orzechy. Można. Serio. 2. Nie kupuj jedzenia marnej jakości. Nie musisz od razu ciułać na wołowinę z Kobe, kupowanie jedzenia dobrej jakości nie musi być droższe, choć jest pewnie trochę bardziej czasochłonne. Jeśli nie stać Cię na wędliny po 40 zł, to możesz kupić mięso i zrobić je samemu. Czasem więcej nie znaczy lepiej. Nie wyrzucaj jedzenia, kombinuj co można zrobić z pozostałościami obiadu, jak dać drugie życie staremu chlebowi i co można zrobić z natką marchewki. 3. Pij więcej wody. Nie pij kolorowych, gazowanych, energetyzujących napojów, wód smakowych, pseudosoków owocowych. Pij wodę i… wino (w rozsądnych ilościach oczywiście ). 4. Ruszaj się. Nie kupuj karnetu full-opcji na siłownię, nie planuj, że będziesz 5 razy w tygodniu na basenie, jeśli Twoja dotychczasowa aktywność fizyczna kończyła się na porannej toalecie i dojściu do auta (w porywie – odśnieżeniu auta partnerki). Bądź realistą. Zacznij spokojnie, a nawet odpuść tą siłkę, ale zrób wieczorem 10 pompek, albo pójdź do sklepu na piechotę. Z aktywnością fizyczną jest tak, że wciąga. Sam/a zobaczysz, że nagle poczujesz ochotę, żeby się zmęczyć, zlać potem i poczuć zakwasy w miejscach, w których nawet nie podejrzewałaś/łeś, że mogą być mięśnie. Ponadto zyskujesz czystą głowę, znikają myśli o głupotach, a ciało robi się apetyczne. Mmmm… 5. Ogranicz stosowanie kosmetyków. Skóra to Twój płaszcz ochronny i naprawdę nie potrzebuje wiele, żeby właściwie funkcjonować. Najbardziej jej pomaga…. gdy jej nie przeszkadzasz. Ogranicz do minimum stosowanie antyperspirantów ze związkami aluminium (czemu? Poczytaj TUTAJ), nie wcieraj w skórę ropy naftowej (konkretnie parafiny, poczytaj o tym TUTAJ). Stosuj naturalne kosmetyki, oleje i masła roślinne. To najlepsze co możesz zrobić dla swojej skóry i zdrowia. 6. Bądź dobry/a dla siebie. Nie katuj się dietami, wysiłkiem, złą myślą. Nie mów o sobie: „jestem beznadziejny/a”, „nic mi się nie udaje”. Każdy negatywny przekaz zmień w pozytywny. Wyluzuj, odpuść sobie. Nie przejmuj się tym, co myślą o Tobie obcy ludzie. Ważne co myślą o Tobie najbliżsi. Dla nich też bądź dobry/a. 7. Włącz pozytywne myślenie. Myśl pozytywnie. Myśl o tym co chcesz osiągnąć, albo mieć, w czasie… przeszłym, dokonanym. Chcesz zajść w ciążę? Codziennie wieczorem w łóżku mów” zaszłam w ciążę”. Chcesz spotkać swoją drugą połówkę pomarańczy? Myśl w każdej chwili: „spotkałam/em swoją miłosć”. Musi być konkretnie, ale i realnie. Śmiejesz się? To nic. Spróbuj i bądź cierpliwy/a, a już wkrótce przekonasz się jaką moc ma pozytywne myślenie. 8. Otaczaj się dobrymi osobami, które są Tobie życzliwe. Nie ma sensu walczyć z wiatrakami i tracić czas z osobami, przy których Ci źle. Możesz go poświęcić tym, z którymi Ci dobrze, wesoło i na luzie. Raz się żyje, nie marnuj chwil. 9. Obudź w sobie dziecko. Śmiej się głośno, złość się rzucając talerzami. Nie kiś w sobie emocji, ciesz się z błahostek, pytaj bez skrępowania, zauważ piękny zachód słońca i miej w sobie empatię. 10. Ceń swój czas. Naucz się mówić „nie”, jeśli nie chcesz czegoś robić. Zwracaj uwagę na jakość swojego czasu, pamiętaj, że ważniejsze jest „z kim”, a nie „co”. Poświęcaj czas bliskim. Zadzwoń, jeśli ktoś, kogo dawno nie widziałaś/łeś, chodzi Ci po głowie. Zostaw gary, odkurzanie i wszystko to, na co odpowiadasz: „nie teraz, jestem zajęta/y”. Przytul się do męża, żony, partnera, partnerki, zrób z dzieckiem bazę z koca, albo poukładaj puzzle. 11. Żyj tu i teraz. Nie rozpamiętuj przeszłości, nie masz na nią wpływu, ale wyciągnij wnioski i ucz się na błędach. Nie analizuj przyszłości, bo jest nieoczekiwana, a Twoje przemyślenia i plany mogą wziąć w łeb już jutro. Staraj się być najlepszym każdego dnia.   Kochani. Wiem, że do Nowego Roku jeszcze kilka dni, ale wiem również, że do Nowego Roku tu nie zajrzę (z różnych względów ), dlatego życzę Wam wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, trzymajcie się postanowień i zobaczymy się o rok starsi. Do siego!  

Alergiczne Dziecko

Jak rozpoznać u dziecka atopowe zapalenie skóry (AZS)?

Nie każda krostka na ciele dziecka od razu oznacza atopowe zapalenie skóry. Jest wręcz przeciwnie, zmiany skórne, charakterystyczne dla AZS są typowe i pojawiają się w określonym wieku w konkretnych miejscach na ciele. Mają też specyficzny wygląd, a ogólne objawy im towarzyszące są u większości dzieci takie same. Wiadomo, że ostateczną diagnozę stawia lekarz, ale warto wiedzieć z czym ma się do czynienia, żeby się nie martwić na zapas. Jak diagnozuje się atopowe zapalenie skóry? Lekarz, do rozpoznania AZS, ocenia zmiany skórne u dziecka i zbiera szczegółowy wywiad. Dlatego przed wizytą warto zapisywać sobie niektóre informacje, np. kiedy po raz pierwszy problem się pojawił, czy objawom skórnym towarzyszyły jeszcze jakieś inne, po jakich produktach stan skóry się pogarszał, w których miejscach pojawiały się zmiany itp. Poza tym lekarz z pewnością zapyta o alergie w rodzinie (choć mówi się o genetycznym podłożu alergii, to u nas w rodzinie nikt jej nie ma), dietę, karmienie piersią, przyjmowane leki (też u mamy w ciąży), przebyte infekcje, stosowane kosmetyki i chemię gospodarczą (np. proszki do prania), a także najważniejsze – czy swędzi. Bo AZS swędzi okropnie, dzieci wydrapują skórę do krwi i mięcha (serio). Na sam koniec lekarz kieruje się tzw. kryteriami Hanifina i Rajki. Im więcej kryteriów jest spełnionych, tym większe jest prawdopodobieństwo atopii (końcowe potwierdzenie to testy alergiczne). Co to za kryteria? Kryteria Hanifina i Rajki świąd, przewlekły, nawrotowy przebieg choroby (tzn. są okresy zaostrzeń i wyciszena), atopia w wywiadzie rodzinnym (choć u nas, jak wspomniałam – nikt), typowe umiejscowienie zmian (szczegóły za chwilę), wczesny początek zmian (u Lenki szósty tydzień życia), podwyższony poziom IgE (czyli przeciwciał odpornościowych, które wskazują na alergię. Oznacza je się z krwi, Lenka miała takie testy robione dopiero w trzecim roku życia, wyszły pozytywnie), nietolerancja wełny, nietolerancja niektórych pokarmów (u nas ta lista była baaaaardzo długa), dodatnie wyniki testów punktowych (testów alergicznych, które miarodajne wyniki dają dopiero po 4 roku życia. Lenka miała je rok wcześniej, ale większość wyników była spójna z tym, co sama zaobserwowałam), nawrotowe zapalenia spojówek, nawracające zakażenia skórne (wynikające z drapania skóry, uszkodzenia jej i nadkażeń bakteryjnych), wyprysk rąk i stóp, świąd skóry po spoceniu, przebarwienie skóry wokół oczu (ciemniejsze obwódki), rumień na twarzy (to co czasem babcie nazywają słodkim, dziecięcym rumieńcem jest w istocie zmianą alergiczną), zaćma, fałd oczny (opuchnięcie powiek), przedni fałd szyjny. Jak wygląda skóra atopowa? Mówiąc wprost, skóra atopowa to wiecznie sucha skóra, którą bardzo trudno natłuścić. Charakterystyczne jest również tzw. rogowacenie przymieszkowe (ciało wygląda jakby stale pokryte gęsią skórką), łuszczenie, pogrubienie naskórka, grudki, rumieńce, sączące rany, wysypka, tzw. przeczosy (wydrapane, liniowe ubytki w skórze), a także świąd i podatność na podrażnienia. Jak zaczyna się atopowe zapalenie skóry? Pierwsze objawy AZS pojawiają się w pierwszym roku życia u połowy atopików. Początkowe objawy choroby mogą być jednak związane z układem pokarmowym, a nie skórą. Pojawiają się wymioty, ulewania, biegunki, zielone, śluzowate kupy i inne tego rodzaju historie, które świadczą o alergii pokarmowej. Objawy skórne pojawiają się najczęściej około drugiego miesiąca życia, zwykle na twarzy. Są to czerwone, zgrubiałe rumieńce, które wyglądają jak polakierowane. Z biegiem czasu, takie same zmiany mogą się również pojawić w zgięciach łokci, pod kolanami i na nadgarstkach. Wszystkie okropnie swędzą, dzieci drapią się jak szalone, trudno im przecież wytłumaczyć, że to tylko pogarsza sprawę i trzeba przestać (pamiętam jak Lence zakładałam na dłonie skarpetki, żeby przez sen nie orała sobie buzi paznokciami). Przez ten świąd skóra jest stale podrażniona, podrapana, zwyczajnie uszkodzona, nadchodzi do nadkażeń bakteryjnych, a rany się sączą. Dziecko jest rozdrażnione, źle śpi, ma kiepski apetyt, a rodzicom serce kroi się w plastry patrząc na chore ciałko. Na samo wspomnienie Lenki z tamtych czasów, łza mi się w oku kręci. Całe szczęście teraz jej atopię mamy pod kontrolą, a Tymcio to twarda sztuka i nic (poza mlekiem i jego przetworami) go nie rusza. Ufff! I oby nie zapeszyć!      

Opowiem o moich Świętach | Mommy Draws

KANTOREK KATJUSZKI

Opowiem o moich Świętach | Mommy Draws

Piwnooka

W te Święta dostałam najlepszy prezent ever!

To były cudowne, choć trochę nietypowe Święta. Na zdjęciach zobaczycie jedynie skrawek, natomiast resztę Wam pokrótce opiszę. Pod względem wspaniałych ludzi, ciepłej atmosfery, kuszących zapachów i ... Artykuł W te Święta dostałam najlepszy prezent ever! pochodzi z serwisu piwnooka.

3 pomysły na zapakowanie książki dla dziecka

KREATYWNYM OKIEM

3 pomysły na zapakowanie książki dla dziecka

Jak kreatywnie zapakować książkę na prezent? W pierwszej chwili wydaje się to trudne, ale zaraz okaże się że to kilka cięć papieru i gotowe! Mina obdarowanego dziecka niezapomniana! Przygotujcie szary papier!Pomysł wpadł mi do głowy gdy przeglądałam filmiki na Facebooku. Adaś otrzymał na święta 3 książki o Minecrafcie. Postanowiłam że każda będzie osobno. Teraz jak zapakować w ciekawy sposób? Potrzeba:książkaszary papier (lub inny jednokolorowy)kartki z bloku rysunkowego koloroweklejnożyczkiołówekcienkopisKrok po kroku jak zapakować książkęNa początek trzeba zapakować książkę. Odmierzyłam odpowiedni kawałek papieru ( książkę przekładałam na każdy bok po kolei, a na koniec dodałam 2 cm na zakładkę.Książkę położyłam na środku papieru, przodem do dołu. Długie boki skleiłam ze sobą za pomocą dwustronnej taśmy. Nie widać ich od zewnątrz.Pora na krótkie boki. Do środka zagięłam końce krótsze, następnie długi (ucięłam jeśli był za długi), a następnie na taśmę klejącą dokleiłam drugą stronę.Drugą stronę zrobiłam tak samo. Pora na dekoracje.Dekoracja Miś Z szarego papieru wycięłam 2 uszu i 4 łapki.Uszy nakleiłam na wierzchniej stronie opakowanej książki, na rogach. Łapki po obu stronach książki, mniej więcej po środku długościKolejne 2 łapki na dole (nóżki)Z białego papieru wycięłam pyszczek (owalny), a z różowego 2 małe kółeczka (policzki). Nakleiłam je.Czarnym flamastrem namalowałam nosek oraz oczy misiowi.Dekoracja ReniferPodobnie jak u misia zapakowałam książkę a z- białego papieru wycięłam 2 okrągłych oczu- 2 rogi z czarnego papieru- z czerwonej kartki powstał nos- z szarego 2 uszu - kółeczko zgięte na pół, a z jednej strony odcięłam koniecPrzykleiłam uszy, rogi, oczy i  nos a resztę dorysłowałam czarnym cienkopisem.Dekoracja książki ZającZ długiego paska szarego papieru wycięłam uszy - podłużne paski. Cienkie końce przykleiłam na końcu głowy, a drugie końce zawinęłam, by wyglądały na "klapnięte uszko"Oczy powstały z białego papieru, nos z czarnego.Buzia zajączka to złożony na pół cielisty papier i wycięte półkola, tak by po rozłożeniu tworzyły "ósemkę". Buzia naklejona, nos, wąsy dorysowane, a na koniec przykleiłam zęby.Adaś był zachwycony już samym opakowaniem! Delikatnie wyjmował książki, by nie uszkodzić żadnego zwierzaka. Cel został osiągnięty. Dziecko zachwycone, chwila zabawy z tworzeniem dla mnie i prawie zerowy koszt pakowania! Takim sposobem można pakować również gry! Pod choinką dzieciaki znalazły prezenty zapakowane w szary papier w... zobaczcie sami! Już nie długo i o nich będzie!Pomysł na kolor szary/brązowy (niby szary papier a jednak bardziej brązowy) zgłaszam do projektu  "Spoza tęczy"  u Buby. Natomiast Renifer wędruje do projektu  Zwierzaki cudaki projektu Agi.   

przyjazny pedagog

Życzenia świąteczne.

Kochani z okazji świąt Bożego Narodzenia pragnę złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia: Zdrowych, spokojnych i rodzinnych świąt. Niech będę one chwilą dla Waszych najbliższych. Spełnienia marzeń

Opowiem Ci o naszych Świętach

KANTOREK KATJUSZKI

Opowiem Ci o naszych Świętach

MATKA PASJONATKA

Elinianea. Księga Pierwsza. Narodziny.

- Zaczekaj !! Proszę zaczekaj na mnie !! Ja nie umiem tak szybko biegać, Randal !!!!Jej głos niósł się daleko w górę przecinany raz po raz wesołym chichotem innych dzieci. On nic sobie jednak z tego wołania nie czynił, wręcz przeciwnie. Nogi niosły go prędko, coraz szybciej aż do lasu zaklętych. Wiedział, że zwykli śmiertelnicy nie mają do niego wstępu. On jednak nie był zwykłym chłopcem. Był wybrańcem. Powiedziała mu o tym dawno temu babka, póki jeszcze żyła. Raz na kilkaset pokoleń rodził się ktoś taki jak on, kto miał za zadanie chronić swój lud przed przeklętymi. Wybraniec miał umiejętność widzenia niewidzialnego, słyszenia niesłyszalnego i dotykania dusz, ale tego jeszcze nigdy nie doświadczył i matka ostrzegała go by nie próbował drążyć, bo jak to się wyraziła ..." - nie zawsze to czego pragniemy jest tym czego nam potrzeba. Pamiętaj o tym synu. Jesteś wybrańcem, Twoim dobrem jest dobro ogółu. Nie wolno ci nigdy kierować się sercem ani kochać. To sprawi, że staniesz się słaby. Nie możesz bać się nikogo ani niczego. Musisz mieć siłę skały i moc wieczności. Póki tak będzie nikt Cię nie pokona. Jeśli jednak okażesz słabość, niech Bogowie mają Cię w opiece. Ukojenie i odpowiedzi na wszelkie pytanie otrzymasz w lesie wyklętych. Kiedy zabraknie nas, starszyzny, to tam duchy przodków będą Cię wspierać. Nim skończysz 10 lat las stanie przed Tobą otworem. Nie mają do niego wstępu zwykli śmiertelnicy. Jeśli nawet przekroczą jego próg niczego nie ujrzą, niczego nie usłyszą, zawrócą. Strzeż się też dotykania dusz. Tego nie mogę Cię nauczyć i o tym dla Twojego dobra nie wspomnę. Strzeż się jednak mój synku, strzeż i nie daj zwodzić kobiecym pieśniom. Nie dla takich jak Ty one mój synku. "To już jutro, moje 10 urodziny - myślał rozgorączkowany. - las czeka na mnie, las mi odpowie i pozwoli poznać całą prawdę. Spotkam tam swoich przodków, babcię, matkę !!! Zostanę jedynym wybrańcem !! Im bliżej był gór tym pieśń w jego sercu rosła i stawała się coraz silniejsza. Już nie tylko w piersi ale i na ustach słowa układały się w wersy i nabierały mocy z każdym krokiem. Randal nie rozumiał tego co się z nim dzieje. Nie był na to przygotowany. Jego ciało zaczęło się zmieniać. Wokół wirowały kolorowe światła i wiatry o nie jednakiej ciepłocie. Miotały nim dreszcze na przemian z gorączką, ciało rozpalały rządzę i namiętności pokoleń. Przed oczyma widział zbrodnie i rzezie przeszłych wieków. W kilka sekund stał się rosłym mężczyzną z wiedzą i siłą nie dostępną nikomu. Patrzył na mocne dłonie, silne mięśnie i solidne pośladki. Jego pierś była wypięta dumnie a włosy okalały szerokie i zatroskane czoło.- Matko czego żeś mi życzyła?? - krzyczał w niebiosa rozrywany bólem i rozpaczą utraconych. W kilka chwil znał odpowiedzi na każde pytanie, znał uczucia całego świata a zarazem jego serce ogarnęła pustka tak wszechobecna że aż rozdzierająca. Przed nim rozciągał się mroczny las.Gęsto rozsiane drzewa oplatały się koronami niczym najmocniejszy mur. W samym jego środku jednak stał Randal a raczej ten ktoś kim się stał. - co do cholery !! Nic mi matko nie mówiłaś że mnie coś takiego spotka , że taki ból !!! Nie tak miało być... kim ja jestem ?? - wrzeszczał nieświadom niczego co ma nastąpić.- A jak miało być Randal? Jak mówiła Ci matka?Głos zaskoczył go tak, że zupełnie zapomniał o swojej nagości, choć powinien bo należał on do kobiety. Powinien raczej pomyśleć do nieziemskiej istoty bo kogoś takiego to jeszcze nigdy w życiu nie widział. Była piękna choć to mało powiedziane. Jej jedwabiście gładkie ciemne włosy okazały delikatną twarzyczkę o barwie porcelany. Zdawała się unosić nad ziemią podmuchem wiatru i zapewne tak było gdyż nie dotykała trawy ni mchu swoimi stopami. Oczy miała lekko skośne, podobnie jak uszy. Usta pełne i błękitne niczym obłoki na niebie a ubrana była jedynie w zwiewną szatę.- Kim wy do chol....-ehkm, tak mój Panie?- Kim wy jesteście Pani? - zagaił wściekły ze swojej bezradności i beznadziejnego położenia. Najchętniej odtrącił by ją ramieniem i uciekł za jakieś drzewo, ale te nagle nie wiedzieć czemu rozeszły się na boki niczym posłuszna świta. - Nazywam się Elinianea i jestem elfią. A was, jak mniemam Panie, zwą Randal, wybraniec?- Randal, jedyny wybraniec.-Ach tak mój Panie. Jedyny. To zmienia postać rzeczy. Nie musimy więc czekać na nikogo więcej. Proszę więc spocznijmy i jeśli możesz odziej się bo jest to trochę niezręczne. Rozumiem iż matka nie wspomniała Ci również o konieczności zabierania ze sobą ekwipunku?- Tak naprawdę Pani nic nie wiem o tym miejscu. Dziękuję za rady ale jak widzicie nie ma tu...Tak jak przed chwilą polana była pusta, tak teraz wokół roznosił się gwar i niezwykły rozruch. Zamiast drzew wszędzie było pełno ludzi i przedziwnych istot. Małe dzieci biegały między nogami w tej chwili pokazując sobie palcami jego i naśmiewając się z braku odzienia. Randal czym prędzej zarzucił sobie opończę podaną mu przez towarzyszącą mu kobietę.- Chyba przestanę się dziwić dziś niczemu. Podejrzewam że nie wiele może jeszcze mnie zaskoczyć.- Tu się mylisz Jedyny, jeśli tak mogę do Ciebie mówić. To co przeżyłeś zwiemy tu Narodzinami. Staje się tak gdy niespełna 10 letni naznaczony człowiek traci swoją istotę i wkracza do świata zaklętych. Tutaj rodzi się jako jeden z nich. Twoim przeznaczeniem jest być wybrańcem, tak jak przeznaczeniem innych tu obecnych jest Cię wspierać i chronić ludzi. Kiedy wyjdziesz z lasu już nie będziesz chłopcem. Dorośli są na to przygotowani, zaś dzieci ... im powiedzą że zaginąłeś. Tak będzie prościej i łatwiej. Z czasem otrzymają dar zapomnienia wtedy będziesz mógł powrócić by wypełnić swoją misję.- Powoli, nic nie rozumiem. To znaczy że ja już nie będę z powrotem małym... że moja matka nie ...- Dobrze rozumiesz. Przykro mi. Jej przeznaczenie się dopełni. Będzie miała czas by Cię opłakać zanim ją zabiorą. Jednakże nie mogę Ci nic więcej powiedzieć. Las może dać Ci odpowiedź na większość pytań, na to jedno, które teraz kiełkuje w Twojej głowie, nikt nie jest w stanie Ci jej udzielić. W swoim czasie ją poznasz. Dopóty jednak tak się nie stanie, starszyzna przodków wskaże ci Twoje powołanie. Bo musisz wiedzieć, że bycie Wybrańcem niesie też za sobą narodziny praw i obowiązków nowego porządku. O tym jednak nie mnie jest Cię nauczać. Spocznij proszę i napij się, najedz. Poniosłeś nie lada wysiłek by stać się Tym kim jesteś.- Dziękuję Pani, ale czy mogę jeszcze zadać jedno pytanie?- Pytaj Panie, od tego jestem.- Ta dziewczynka która za mną biegła? Ona była sama, mogła się zgubić, nie myślałem o niej kiedy ..- Nie martwcie się. Czuje się doskonale i jest rada iż tak dzielnie zniosłeś to wszystko. Zbieraj siły drogi Randalu, czekają już na Ciebie.Został sam mając w głowie jeszcze więcej pytań niż odpowiedzi mogłyby mu dać wszelkie lasy świata."Strzeż się jednak mój synku, strzeż i nie daj zwodzić kobiecym pieśniom. Nie dla takich jak Ty one mój synku.""nie dla mnie, matko, nie dla mnie także i Twoje były" 

Ogólnopolski Program Zdrowie Medycyna i Farmacja Roku 2016

Farmaceuta radzi

Ogólnopolski Program Zdrowie Medycyna i Farmacja Roku 2016

Jakiś czas temu pisałam o tym, że ja – Farmaceuta-radzi.pl objęłam patronatem medialnym Ogólnopolski Program Zdrowie, Medycyna i Farmacja Roku 2016, organizowany przez Centralne Biuro Certyfikacji Krajowej Niedawno poznaliśmy Laureatów. Program miała na celu selekcję i promocję najlepszych placówek medycznych, gabinetów medycyny estetycznej oraz farmaceutyków, sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego w Polsce.  Laureaci Godła: Centrum Medyczne Roku 2016, Medycyna Estetyczna Roku 2016, Placówka Stomatologiczna Roku 2016, Przychodnia Roku 2016 spełniają najwyższe standardy w świadczeniu usług medycznych. To profesjonalna i przyjazna obsługa, nowoczesne i komfortowe placówki o dostosowanej do jakości usług polityce cenowej. To miejsca bezpieczne, godne zaufania i polecenia. Laureaci Godła: Farmaceutyk Roku 2016, Sprzęt Medyczny Roku 2016, Sprzęt Rehabilitacyjny Roku 2016 to producenci gwarantujący swoim odbiorcom funkcjonalne, nowoczesne, niezawodne i przede wszystkim bezpieczne produkty. Miedzianymi Laureatami Roku 2016 zostali: FITMEDICA – SPECJALISTYCZNE CENTRUM ZDROWIA – Laureat Godła Centrum Medyczne Roku 2016 FOOTMEDICA Klinika Zdrowej Stopy – Laureat Godła Klinika Roku 2016 Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej PSYCHOMEDIC.PL Klinika Psychologiczno-Psychiatryczna – Laureat Godła Klinika Roku 2016 PABIANICKIE CENTRUM MEDYCZNE Sp. z o.o. – Laureat Godła Centrum Medyczne Roku 2016 SAMODZIELNY ZESPÓŁ PUBLICZNYCH ZAKŁADÓW LECZNICTWA OTWARTEGO WARSZAWA – OCHOTA – Laureat Godła Przychodnia Roku 2016 KRAJMED CENTRUM MEDYCZNE – Laureat Godła Centrum Medyczne Roku 2016 Laureatom serdecznie gratuluję.   Artykuł Ogólnopolski Program Zdrowie Medycyna i Farmacja Roku 2016 pochodzi z serwisu Farmaceuta Radzi.

W roli Mamy

List otwarty do Facebooka

Kochany Facebooku!Wiesz, w zasadzie nie zasługujesz na ten nagłówek, no ale święta idą, mogę być dla Ciebie przez chwilę miła. Tylko przez chwilę, bo wcale nie zamierzam Cię chwalić. Przeciwnie. Chcę Ci powiedzieć, że wkurzasz mnie coraz bardziej. Właściwie nigdy Cię nie lubiłam. Wiesz o tym, więc nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Jednak […] Post List otwarty do Facebooka pojawił się poraz pierwszy w W Roli Mamy.

ŚWIĄTECZNE STYLIZACJE Z BONPRIX

Z ŻYCIA MAMY I CÓRKI

ŚWIĄTECZNE STYLIZACJE Z BONPRIX

W roli Mamy

Świąteczna gorączka – po polsku, krok po kroku

Święta to rzekomo magiczny czas i trudno się z tym spierać skoro zewsząd dociera do nas takie zdanie. Zresztą ja się z tym zgadzam, bo lubię ten okres, ale od lat nie opuszcza mnie wrażenie, że świat wtedy szaleje, a ludzie głupieją na punkcie przedświątecznych przygotowań. Czasem nawet zastanawiam się – jak udaje im się doczekać […] Post Świąteczna gorączka – po polsku, krok po kroku pojawił się poraz pierwszy w W Roli Mamy.

Karmienie piersią w kościele to już przesada!

TYGRYSIAKI

Karmienie piersią w kościele to już przesada!