2x top 10 roku 2016

Smakołyki Alergika

2x top 10 roku 2016

Na początku nowego roku szanujący się bloger powinien przygotować jakieś podsumowanie, top 10, czy tym podobne. Idea top 10 bardzo mi się podoba, więc przygotowałam podwójnie. Mam dwie listy - jedna to lista ulubionych wpisów użytkowników, druga to lista naszych hitów 2016.Zacznijmy od wpisów najpopularniejszych pod względem odwiedzin:1. naleśniki bez jajek i mleka2. kotlety mielone bez jajek3. szynka z dzika4. cannelloni ze szpinakiem i fetą5. królik w śmietanie6. ciasto bananowe7. ciasto z cukinią8. sok z czarnej porzeczki9. szarlotka sypana10. pieczona makrelaTrochę mnie zdumiewa pozycja nr 10... No, ale w każdym razie to najpopularniejsze wpisy 2016 według czytelników bloga.A nam, czyli Smakołykom, w 2016 najbardziej smakowało (kolejność przypadkowa):1. wegański eton mess2. pakora warzywna3. korzenna karoblada4. szynka z jelenia5. wegańskie batoniki owsiane6. pulled pork - szarpana wieprzowina7. hummus8. cukinia faszerowana czerwonym ryżem9. lody z wody kokosowej10. wegański sos bologneseA wam co najbardziej przypadło do gustu?

Dinozaury - nowość z serii

MALUSZKOWE INSPIRACJE

Dinozaury - nowość z serii "Smart Games" od Granny

Są takie gry, które niby są stworzone dla dzieci, a i dorosłym trudno się od nich oderwać. Tak było i z tą, którą dziś chcę wam pokazać. Fantastyczna gimnastyka szarych komórek, szczególnie żeby wrócić do formy po przerwie świątecznej :) Zaręczam wam, że zrobienie jednego poziomu przywróci was do pionu i pozwoli odczuć solidną dawkę satysfakcji :)Poznajcie Dinozaury - tajemnicza wyspa - nowość ze znanej i lubianej serii gier logicznych "Smart Games".Czytaj więcej »

KANTOREK KATJUSZKI

Mój rok 2016

Dzień dobry! Dzień dobry w 2017! Trudno uwierzyć prawda? A jednak. Znowu mamy styczeń, znowu robimy sobie postanowienia, znowu planujemy, marzymy. Zawieszamy nowy kalendarz na ścianie i nowy kalendarz wkładamy do torebki. Chyba naturalne jest to, że to czas podsumowań. Dla mnie był to naprawdę dobry rok, chociaż zaczął się zupełnie nie tak jak planowałam.  Przywitanie roku 2016 planowałam wśród Przyjaciół. Dzieci w brzuchu, tańczące dziewczynki, rozmowy o wszystkim i o niczym, pyszne jedzenie, Picollo o smaku truskawkowym. Tak miało być. Dopadły nas choroby. Zatrzymały w domu. Zamiast sukienki założyłam szlafrok. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to zapowiedź naprawdę dobrego roku. W STYCZNIU spadł śnieg! Maja, niemalże trzyletnia dziewczynka pierwszy raz mogła się nim naprawdę nacieszyć. Były sanki, lepienie bałwana, lizanie śniegu i łapanie jego płatków na język. Za parę dni, było szaleństwo na parkiecie, kolejna karnawałowa impreza Mai i mój pierwszy samodzielnie uszyty strój. Wpis o tym jak uszyłam pelerynkę dla mojego czerwonego kapturka cały czas budzi Wasze zainteresowanie, a ja również dla Was uszyłam parę pelerynek. LUTY, to dla nas, mnie i Poślubionego wyjątkowy miesiąc. Nie chodzi o Walentynki, chodzi o nasze zaręczyny. Kolejna rocznica i kolejne świętowanie. To też miesiąc, kiedy zaczęłam kompletować wyprawkę dla naszego Maksa i częściej myśleć o odpoczynku. W MARCU spełniło się moje marzenia. Nareszcie mam swoją szafę! Tylko moją! Nie muszę jej dzielić z nikim, a wszystkie moje ubrania mogą wisieć na wieszakach. To też początek mojej mini rewolucji w ubraniach. Od tamtej pory mam tylko to co ubieram. Garderoba zmniejszyła się o 50%, a ja nie mam problemu co na siebie ubrać. To jest magia! Nasze ostatnie wakacje w trójkę, marcowe, pamiętasz? Nigdy nie widziałam morza w takich okolicznościach. Było cudownie! Nasza ulubiona Jastarnia. W marcu zaczęliśmy się też przygotowywać do świąt. Przygotowałam wielkanocny wianek. Do tej pory jestem dumna z efektu! No i sama Wielkanoc! Jak zwykle było cudownie. W tym roku mieliśmy też 4 rocznicę ślubu. Ja wciąż mam wrażenie, jakby to było wczoraj! Jakbyśmy wczoraj byli w Palmiarni w Gliwicach na jednej z pierwszych randek! W kwietniu odwiedziliśmy po raz kolejny to miejsce. Z Mają i z Maksem w brzuszku. Takie podróże zawsze są dla mnie sentymentalne! W KWIETNIU zaczęło wszystko tak pięknie kwitnąć, a ja miałam czas tym wszystkim się nacieszyć. Były pierwsze gofry i pierwsza chińszczyzna w moim wykonaniu. Po raz pierwszy też mieliśmy profesjonalną sesję brzuszkową, a ja w końcu mam nas wszystkich na jednym zdjęciu. Zaraz później nareszcie spakowałam walizkę do szpitala i skreśliłam ostatnie rzeczy z listy wyprawkowej. Jeszcze tylko urodziny Mai i mogę rodzić! MAJ to miesiąc spacerów i spotkań. Mimo, że to już ostatnie momenty ciąży, sił i energii miałam za dwóch. Maj to też początek targów śniadaniowych, które tak bardzo lubimy. Nie mogło nas tam zabraknąć! Wykrakałam sobie, dzień po urodzinach Mai zaczęłam rodzić Maksia. Błyskawicznie, bezboleśnie. Zostałam podwójną mamą. Przywitaliśmy naszego szybkiego chłopca. Zakochałam się! Jednak nie mogło być tak pięknie. Kiedy tylko wróciliśmy do domu, Maja miała ospę. Kwarantanna dwa tygodnie u babci. Zostałam sama na dwa tygodnie z noworodkiem. Mimo tysiąca łez i tęsknoty za Mają to był piękny czas z tym naszym małym człowiekiem. Za nami pół roku roku! CZERWIEC, LIPIEC, SIERPIEŃ to cudowne wakacyjne miesiące. Było mnóstwo spacerów, a ja odnalazłam się w byciu podwójną mamą. Spełniło się moje największe marzenie. Jestem wyspana i wypoczęta. Myślałam, że drugi raz tak być nie może, a jednak… Bez opamiętania piekę biszkopt z owocami. Codziennie. Truskawki, jagody, brzoskwinie, śliwki, porzeczki, borówka. Na co tylko mam ochotę. Poślubiony codziennie robi kompot. To były najlepsze wakacje, mimo, że spędzone w mieście. Miliony lodów, dziesiątki litrów wypitej lemoniady, uśmiechów, których nie da się zliczyć. WRZESIEŃ to moje kolejne urodziny. Nigdy nie miałam poczucia takiego spełnienia. Że jest dobrze jak jest. Że jestem tutaj gdzie powinnam być. Miał być urodzinowy piknij, zrobiłam zdjęcia i lunął deszcz. Może w tym roku się uda! We wrześniu Maja zaczęła też przygodę z nowym przedszkolem. Zazdroszczę jej odwagi i przebojowości. Odnalazła się bez problemu! PAŹDZIERNIK to Chrzest Maksia. Nareszcie wszyscy mogli go poznać, a my mogliśmy się spotkać z całą rodziną! W LISTOPADZIE dopadła mnie jesienna chandra. Nic mi się nie chciało i miałam wrażenie, że jestem cały czas zmęczona. Brakowało mi słońca i ciepła. Chciałam przespać ten czas.  Ale mimo tego, spełniło się moje marzenia. Pierwsze kulinarne warsztaty, które razem z Darią zorganizowałyśmy! Było lepiej niż w moich marzeniach! GRUDZIEŃ bardzo intensywny. Częste wpisy tutaj, na blogu. Marzenia o książce i początki ich realizacji. Daria jak dobrze, że wpadłyśmy na siebie! Wycieczka do Krakowa! Nowa fryzura. Nie rozumiem, dlaczego dopiero się zdecydowałam na tę długość! a w końcu przygotowania do Świąt i pierwsze Święta Bożego Narodzenia w czwórkę! A na koniec Sylwester. Znowu były plany na spędzenie go z Przyjaciółmi. Znowu dopadła nas choroba. Ale może tak jak w zeszłym roku jest to zły początek, cudownego roku? Tego się trzymam! Jestem pewna, że będzie równie udany. Miliony wspomnień, tysiące zdjęć. A jaki był Twój rok? Chciałabym, żeby ten nowy rok, 2017 był rokiem spełnienia moich kolejnych marzeń. Chciałabym każdego dnia odnajdywać w sobie spokój i poczucie, że wszystko jest pod moją kontrolą. Chcę się budzić rano z myślą, jak jest mi dobrze, jakie mam szczęście i ile mam. Chcę patrzeć w lustro i widzieć piękną kobietę, z pięknym wnętrzem. Chcę szaleć w granicach rozsądku i podróżować, nawet jeśli to mają być mikro podróże. Chcę czytać, oglądać filmy, słuchać pięknych melodii i jeść pyszne posiłki. Chcę być zdrowa i dbać o to co na moim talerzu. Chcę być najlepszą mamą, jaką mogę być i najlepszą żoną dla mojego męża. Chcę się dużo uśmiechać. Chcę wydać książkę. Chcę robić jeszcze więcej zdjęć. Takim bądź roku 2017. Szczęśliwego Nowego Roku! Artykuł Mój rok 2016 pochodzi z serwisu Kantorek Katjuszki.

BUUBA

Po co są komu potrzebne postanowienia noworoczne?

Po co są nam te postanowienia, skoro czasem z nich nic nie wychodzi? A po co one komu, skoro są przepisywane z roku na rok?! Zobacz! Artykuł Po co są komu potrzebne postanowienia noworoczne? pochodzi z serwisu Buuba.

MAMA TRÓJKI

STO RZECZY, KTÓRE I TY ROBISZ DLA DZIECKA

                  Rodzice muszą być w ciągłej gotowości, na wypadek potrzeby udzielenia szybkich odpowiedzi na pytania dziecka. Połowa pytań jest trudna. W sumie prosta, jednak odpowiedzi na nie nie należą do łatwych. Tak też było wczoraj. Gaba usiadła zamyślona. Nagle, jakby ją olśniło i wylała słowotok o przypadkowych sytuacjach. Wyglądała to, jakby myśląc o czymś intensywnie, nagle po

Lady Gugu

Nadałam synowi jedno z najpopularniejszych, powszednich imion jakie istnieją

Znacie to? Dowiadujesz się o ciąży i od razu w twojej głowie zaczyna krążyć tysiąc, jeśli nie milion, pytań. Kto jest ojcem? Czy mnie na to stać? Żart, tak na serio, to tylko dwa pytania naprawdę spędzają ci sen z oczu: Czy będzie zdrowe? i: Jak dać mu na imię? Dopóki płeć jest jeszcze nieznana, to możesz sobie spać spokojnie i nazywać swoje dziecko Orzeszkiem czy Brzoskwinią, w zależności od tego, na jakim etapie rozwoju się znajduje. Ale potem, gdy znad twojego brzucha i aparatu USG zapada wyrok i poznajesz płeć dziecka, sprawa robi się poważna. Bo imię to spuścizna na całe życie, i tak, jak spadku po tobie dziecko może się wyrzec, tak swojego imienia już nie bardzo. Bo to jest tak: wybierasz dziecku imię i kiedy się rodzi, okazuje się, że ten pomarszczony stworek wcale nie wygląda na Adama – on raczej przypomina Kubusia (albo innego Antka). Ale zostaje tak, jak mówiliście do niego przez całą ciążę. I w taki sposób mój znajomy Łukasz jest dla wszystkich Maćkiem, a ciocia Maria – Jolką. Czy się z tym męczą? Niespecjalnie, bo nawet, gdy listonosz czy dostawca pyta, czy tu mieszka Maria, muszą przez chwilę się zastanowić. Nowe imię, chociaż nieformalne, zrosło się z tymi osobami. Rodzice dwoją się i troją, aby znaleźć IMIĘ DOSKONAŁE. Niestety, często kierują się… telewizją. W latach 80-tych, gdy tryumfy święciła „Niewolnica Isaura”, to imię otrzymało w przeciągu kilku lat 66 dziewczynek. Potem pojawiały się Laury, Manuele, Esmeraldy. Lepiej, gdy rodzice nadają imiona po przodkach, ale kuriozalne jest, gdy wszyscy mężczyźni w klanie noszą imię Klemens. Żeby chociaż urozmaicali jak w USA – Klemens Jr., Klemens Sr., albo Mały Klemens, Duży Klemens. Dla mnie totalną bzdurą jest sprawdzanie znaczenia imion na podstawie tego, co oznaczają one w grece czy łacinie albo tego, jaką charakterystykę napisała im wróżka Sybilla czy inna „jasnowidząca”. Czy ktokolwiek tak naprawdę wierzy w to, że w imieniu dziecka zawarte jest jego przeznaczenie? No chyba że ktoś daje potomkowi na imię Jesus (nota bene najpopularniejsze imię w krajach latynoskich). Gorsza sprawa, jeśli maluch pływający w brzuchu nie otrzyma w ciąży żadnego imienia. Moi znajomi przez całe 9 miesięcy mówili do syna per Bobek. Po urodzeniu też tak zostało, a syn dostał jedno z najpopularniejszych w tym kraju męskich imion – Szymon. W końcu mama uznała, że Bobek nie pasuje do jej – bądź co bądź ładnego – syna i zaczęła poprawiać społeczeństwo. W końcu udało się po kilku miesiącach wyplenić Bobka i stworzyć Szymona. Jeszcze lepiej, gdy rodzice raczej spodziewają się dziewczynki, a okazuje się, że niedługo do ich domu przybędzie mały facet. Tak było w naszym przypadku. Swoją matczyną intuicją przeczuwałam, że w brzuchu fika Kalinka – tak się przyzwyczaiłam do tego imienia, że gdy okazało się, iż to jednak chłopiec, rozważaliśmy, jak by tu imię Kalinka przerobić na męską formę. Na szczęście, Kali odpadał, choć teoretycznie ustawa by pozwoliła… Wybraliśmy więc dla naszego dziecka jedno z najpopularniejszych, powszednich i tradycyjnych imion: Antoś. Nie ukrywam, że po Lenie, którą udaje się zdrabniać tylko na Lenkę (bo Lenusia czy Leneczka to już, wybaczcie, poniżej pasa…. od jutra przestaję tak do niece mówić), wybraliśmy Antoniego, Antosia, Antka, gwarantując mu też starość w postaci Tośka (hahaha) albo Antoniusza (ja tak mówię na jednego wuja). Oczywiście, mieliśmy do wyboru Wolfganga, Żyrafa czy Ziemomysła (tak, takie imiona nadawali Warszawiacy w 2016 roku), ale jednak wolimy, aby nasz syn w przyszłości był zabawny, a nie śmieszny. Bo durne, charakterystyczne imię potrafi naprawdę utrudnić dziecku życie! Niestety, dzieciaki nie lubią inności – każdy odchył, czy to pozytywny czy negatywny, spotka się z ich krytyką. Dzieciaki, co pamiętam ze swojego dzieciństwa, potrafią uczepić się każdej drobnostki, ale dlaczego ja, rodzic, miałabym im dawać powód, dla którego mój syn stanie się już w pierwszym dniu szkoły pośmiewiskiem? Naprawdę trudno wyrwać się potem dziecku z gąszczu szykan, ale chyba jeszcze gorsza jest matka, która interweniuje… Dlatego Antoś został Antosiem, i być może da kiedyś kolegom powód do beki, ale na pewno nie z powodu imienia. Lenka także żyje z najchętniej wybieranym imieniem dla dziewczynek (choć ostatnio została pokonana przez Marty) i muszę przyznać, że bardzo cieszy się, gdy ktoś ma na imię tak samo, jak ona. To co, Antkowi mamy odbierać tę przyjemność? Dlatego daliśmy mu jedno z najbardziej oklepanych, ale też najpiękniejszych polskich imion. Mam nadzieję, że pójdzie w ślady swojego biblijnego, a nie politycznego imiennika… A na koniec, w ramach rozrywki, zobaczcie, jakie najdziwniejsze imiona nadali Warszawiacy swoim dzieciom w minionym roku: IMIONA MĘSKIE: 1. Żyraf 2. Ziemomysł 3. Wolfgang 4. Toro 5. Torkill 6. Thorgal 7. Sylas 9. Symeon 10. Rodion 11. Odo 12. Noam 13. Nestor 14. Napoleon 15. Myszon 16. Mił 17. Lavente 18. Jano 19. Belzebub 20. Zoe IMIONA ŻEŃSKIE: 1. Sindi 2. Safira 3. Paloma 4. Nawojka 5. Mrówka 6. Mercedes 7. Lotta 8. Leja 9. Kiara 10. Jeżyna 11. Jarzyna 12. Guantanamera 13. Inetta 14. Calineczka 15. Berenike 16. Amnezja 17. Eunika 18. Idalia 19. Jesica 20. Viorika — Czapeczka: keepwool.com Spodnie, skarpetki: jezykbaby.com Post Nadałam synowi jedno z najpopularniejszych, powszednich imion jakie istnieją pojawił się poraz pierwszy w LadyGuGu.

52/52 - 2016

Z ŻYCIA MAMY I CÓRKI

52/52 - 2016

Make One Wish

Żegnaj 2016

ROK TEMU W Sylwestra 2015 ważyłam 10 kg więcej, bolały mnie nogi, kręgosłup i cała masa innych miejsc. W moim ogromnym brzuchu siedziała Anulka, a w głowie mnóstwo obaw i zmartwień. Sylwestrowy wieczór spędziliśmy kameralnie, w naszym domu, z moją… Czytaj dalej →

przyjazny pedagog

Szczęśliwego Nowego Roku ::)

Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, aby spełniły się wszystkie wasze marzenia. 

BAKUSIOWO

Dlaczego spędzam Sylwestra

Nigdy nie przepadałam za Sylwestrem, wiesz? To znaczy samą ideę świętowania Nowego Roku czułam jak najbardziej, ale za tą ideą idzie przymus imprezowania akurat w tę noc, w tych godzinach… „bo wszyscy”. A ja bardzo nie lubię być przymuszana do czegokolwiek. Są takie dwa zdania, których nie cierpię: „muszę to zrobić” i  „wszyscy tak robią”. […] Artykuł Dlaczego spędzam Sylwestra pochodzi z serwisu Bakusiowo.pl | Najpopularniejszy blog parentingowy w Polsce.

Piwnooka

Piwnooka 2016.

To już coroczna tradycja, że kończę bieżący rok również na blogu. Trzeci raz zasiadam do podsumowania ostatni 12 miesięcy i kiedy tak analizuję wszystkie wydarzenia, ... Artykuł Piwnooka 2016. pochodzi z serwisu piwnooka.

Koniec roku - czas refleksji i postanowień

DZIEWCZYNKA Z GUZIKIEM

Koniec roku - czas refleksji i postanowień

Kalendarz 2017 – dni wolne od pracy

KAMPERKI

Kalendarz 2017 – dni wolne od pracy

Nie mam już siły

DZIECIĘCE KLIMATY

Nie mam już siły

“Nie mam już cierpliwości do pewnych rzeczy, nie dlatego, że stałam się arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu, gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i wymagań każdej natury. Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechania się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie. Już nie poświęcę ani minuty na tych, którzy chcą manipulować. Postanowiłam już nie współistnieć z udawaniem, hipokryzją, nieuczciwością i bałwochwalstwem. Nie toleruję selektywnej erudycji, ani arogancji akademickiej. Nie pasuję do plotkowania. Nienawidzę konfliktów i porównań. Wierzę, też w świat przeciwieństw i dlatego unikam ludzi o sztywnych i nieelastycznych osobowościach. W przyjaźni nie lubię braku lojalności i zdrady. Nie rozumiem także tych, którzy nie wiedzą jak chwalić lub choćby dać słowo zachęty. Mam trudności z zaakceptowaniem tych, którzy nie lubią zwierząt. A na domiar wszystkiego nie mam cierpliwości do wszystkich, którzy nie zasługują na moją cierpliwość.“  Meryl Streep a podpisuję się rękoma i nogami ja... Anna...

MATKA NIE IDEALNA

Podsumowanie.

Kolejny rok- rok zmian. Zarazem piękny jak i trudny. Proste z pozoru drogi kładły na kolana w najmniej oczekiwanych momentach po to, by chwilę później życie zrobiło zwrot o 180 stopni i pojawiły się Kucyki Pony. Moje życie zmieniło się o 180 stopni, dokładając do drużyny 50 centymetrów człowieka. Zdecydowanie najlepszym miesiącem był maj. #2 […] Artykuł Podsumowanie. pochodzi z serwisu matka-nie-idealna.pl.

wspaniałego Nowego Roku!

Smakołyki Alergika

wspaniałego Nowego Roku!

Kierunek Polska. Pokaż to! - edukacyjna gra rodzinna

KREATYWNYM OKIEM

Kierunek Polska. Pokaż to! - edukacyjna gra rodzinna

BABYLANDIA

12 miesięcy razem - GRUDZIEŃ 2016

Aż trudno w to uwierzyć, ale właśnie mija rok odkąd ruszyłyśmy z projektemTrzeba przyznać, że to było spore wyzwanie. Czasami pogoda nas nie rozpieszczała, innym razem brakowało nam czasu lub akurat nasze dzieciaczki miały gorsze dni. I choć wydawałoby się, że te 30 dni w miesiącu to całe mnóstwo czasu, to powiemy Wam szczerze, że wcale tak nie jest! Miesiąc ledwo się zaczyna, za chwilkę już się kończy. Tak więc wykonanie fajnej miesięcznej sesji w plenerze nie należy do najłatwiejszych zadań. Ale i tak jakoś się udało!Czytaj więcej »

„Bądź gotowa na Karnawał”. Trendy 2017

Lady of the House

„Bądź gotowa na Karnawał”. Trendy 2017

Oczekując

Świąteczny, przedświąteczny i poświąteczny – LUZ!

Czy wiecie, że Święta Bożego Narodzenia można spędzić na zupełnym luzie? Bez biegania, pośpiechu, paniki, przepracowania, „muszę jeszcze!” – bez tej gonitwy całej.   Świąteczne rozrywki I wcale nie w taki sposób, że udajemy się gdzieś do rodziny na sępa

OLOMANOLO

Stefek wita Was!

Dzisiaj do mnie dotarło, że jestem Wam coś winna. Trochę mi to zajęło, ale niestety Stefek wybrał na swoje narodziny najbardziej zapracowany miesiąc roku. Ledwo wyszłam ze szpitala, a już musiałam stanąć przy garach i szykować Święta dla mojej rodziny, … Artykuł Stefek wita Was! pochodzi z serwisu OLOMANOLO .

15 darmowych kalendarzy do druku na 2017 rok.

Po drugiej stronie brzucha

15 darmowych kalendarzy do druku na 2017 rok.

Tym razem planuję

…bo jestem mamą

Tym razem planuję

10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim

W kawiarence

10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim

wkawiarence.pl mam tą swoją trójkę, ale powiem szczerze, że nigdy na laurach nie przysiadam. Nie żeby mi się przy nich kiedykolwiek nudziło. Bo to chyba niemożliwe. Nawet zwykły pisak robi robotę na kilkanaście minut bo wymalowane to i owo włącznie z buzią. Ale czasem nadchodzi taki moment, że chciałoby się coś dla siebie. Nie myślę tu […] Artykuł 10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim pochodzi z serwisu WKAWIARENCE.PL.

Make One Wish

Mam 35 miesięcy

1) Moja siostra przyszła zrobić mi hybrydy. Piłuje paznokcie. Wchodzi Maja. Obserwuje chwilę, przytula się i mówi: -Mamusiu ale Ty jesteś dzielna!   2) Kupiłam książeczkę dla Ani. Maja ogląda, wącha i pyta: Maja: Mamo czym ona pachnie? ja: Drukiem.… Czytaj dalej →

PANNA OCEANNA

Nasze Święta

Święta nabrały nowego wymiaru. Mamy dwójkę dzieci, jest więcej uśmiechów, więcej zajęć, więcej prezentów, rozmów. Cuda, cuda. Z dziećmi Święta nabierają innego wymiaru, znowu stają się magiczne jak za czasów naszego dzieciństwa. Wiara w Świętego Mikołaja, piski i okrzyki radości z otwieranych prezentów, atmosfera pełna miłości na nowo wypełnia każdy kąt w domu. Rodzina to najcenniejszy prezent

MAMA TRÓJKI

5 KROKÓW DO ZNISZCZENIE UDANEGO MAŁŻEŃSTWA

           Każdy związek da się unicestwić. Największa miłość może stanąć na skraju zagrożenia, a co dopiero mówić: małżeństwo. Większość małżeństw to bardzo krucha instytucja, oczywiście poza tymi połączonymi na dziesięciolecia kredytem. Rodzina balansuje na linie, próbując utrzymać równowagę. Znalazłam pięć  skutecznych sposobów, jak ją rozwalić. I nie jest to wcale kochanka, czy kochanek.

W roli Mamy

(Nie)postanowienia noworoczne

Kończy się stary rok, trzeba by jakieś postanowienia na nowy zrobić. W sumie nie wiem po co, ale tradycja nakazuje. Jako że sama z siebie jestem zbyt leniwa na wymyślanie bzdurnych postanowień, postanowiłam zapytać wujka G. co też może mi podsunąć. No ten to ma fantazję!   Przestań oglądać telewizję. Telewizję oglądam raz w tygodniu, […] Post (Nie)postanowienia noworoczne pojawił się poraz pierwszy w W Roli Mamy.

Najpiękniejsze wydanie Harrego Pottera - edycja ilustrowana

MALUSZKOWE INSPIRACJE

Najpiękniejsze wydanie Harrego Pottera - edycja ilustrowana

Po kilkudniowej przerwie wracam do was z kolejną książkową inspiracją. Tym razem jest to przepiękne wydanie znanego na całym świecie Harrego Pottera. O pierwszej części jego przygód z ilustracjami Jima Kaya pisałam wam już w ubiegłym roku - KLIK, pora na kolejną porcję wrażeń, tym razem z Komnaty Tajemnic i prawdziwą ucztę dla oczu, bo ta książka naprawdę zachwyca!Czytaj więcej »

THE MOMENTS OF LIFE

Te cholerne przecinki

"Czasem najtrudniej jest postawić kropkę. Nadużywamy wtedy przecinków, chcąc przedłużyć to, co w rzeczywistości już dawno powinno mieć swój koniec." Gentelman  Początkowo chciałam napisać, że przecinki niemal każdego dnia pojawiają się w naszym życiu, jednak określenie "pojawiają się" byłoby nieodpowiednie, gdyż nie biorą się one znikąd - to my jest stawimy, to my pozwalamy, aby stanowiły element naszego życia. Nie zawsze przecinki są złem, które nas blokuje i nie pozwala iść na przód. Czasami są one przystankiem, który daje nam czas na dojrzewanie do postawienia tej ostatecznej kropki, która wpłynie na naszą przyszłość. Bo w życiu są sytuacje które nie są proste i które wymagają czasu, przemyślenia i upewnienia się w swojej decyzji.Jednak najwięcej przecinków odnajdujemy w naszym życiu codziennym, w sprawach przyziemnych i tych które w całości zależą od nas samych. Są to sprawy podejmowane na co dzień, nie wymagające od nas zbyt dużego poświęcenia, a jedynie odrobiny chęci. Wszystko w naszych rękach i od nas zależy jak wielka liczba przecinków będzie nam towarzyszyła na co dzień i jak ich ilość wpłynie na nas samych.  *******Dziecko - istota, która narodziła się z miłości i która stała się dla nas całym światem. (I tu mogłabym popłynąć w kwestii przecinków). Od jutra będę bardzie stanowcza. Dziś jestem tak bardzo zmęczona, że odpuszczam. "Kochanie ale ty już dzisiaj jadłeś słodycze.....dobrze, niech będzie ale to ostatni żelek w dniu dzisiejszym". Kużwa ileż ja razy mówiłam, że na coś nie pozwolę, że Syn jest za mały na takie rzeczy... i całe g... z tego wyszło!! Bo po ciężkim dniu w pracy padałam na twarz, Młody spokojnie oglądał kolejną bajkę, a ja mogłam jeszcze kolejne 5 min poleżeć w ciszy. Kolejne 5 min, które było niczym balsam dla mojego organizmu. Zamiast stanowczości kolejny przecinek, który niestety nie przybliżał mnie do postawienia kropki, a jedynie był zwiastunem Armagedonu nad którym coraz ciężej zapanować. Tłumaczę sobie, że ten rodzaj przecinków nie należy do grupy złych - przecież jesteśmy tylko ludźmi i aż rodzicami. Bycie mamą idealną skończyło się blisko 3 lata temu, kiedy Kacper przyszedł na świat :-) Ludzie wokół nas są fundamentem nas samych. Gdy czytam wpisy innych mam, gdy rozmawiam z osobami ze swojego otoczenia, gdy wreszcie robię podsumowanie swojego własnego życia rozumiem jak ogromne znaczenie mają ludzie, którymi się otaczamy. Jak ich osobowość wpływa na naszą. Jak ich humory wpływają na nasze samopoczucie. I wzajemnie. Jednak robiąc rachunek sumienia właśnie w tej sferze widzę najmniej przecinków, które bolały najmocniej... Czujesz to, a po pewnym czasie wręcz wiesz to na 100%, że jakaś osoba Cię męczy, że masz jej dosyć i powinnaś zakończyć tą znajomość. Czujesz, że ona jest blisko ciebie z jakiegoś powodu. Z powodu, który nie daje obustronnych korzyści. Rośnie w tobie ten nerw, których chciałabyś wyrzucić z siebie, jednak poczucie, że możesz skrzywdzisz swoimi słowami tą osobę uniemożliwia Ci podjęcie odpowiednich kroków. Jestem silna. Dam sobie radę. Ona mogłaby zostać za bardzo zraniona. Kolejny przecinek, pomimo, że umysł już dawno postawił kropkę.Wezmę się za siebie. Schudnę 3-4 kg i będę czuła się jak dawniej, jak po urodzeniu dziecka. O dziwo po narodzinach dziecka byłam o wiele szczuplejsza niż teraz i czułam się genialnie. Po powrocie do aktywności zawodowej, która z aktywnością nie ma nic wspólnego przyszło tu i ówdzie i nie sposób tego nie zauważyć. Obwiniam, że siedzący tryb pracy plus 2h w samochodzie podczas powrotu do domu są główną przyczyną tego stanu. Mogłabym sobie wmawiać, że to początki niedoczynności, Hashimoto....no właśnie ale wielu osobom się udało pomimo opisanej wyżej sytuacji. Bo z niedoczynnością można żyć, z Hashimoto można schudnąć 20 kg - wystarczy chcieć. Mam wrażenie, że kobiety (zaliczam się do nich) często obarczają wszystko dookoła za swój stan :( Na dietę nie przejdę jednak zdrowy tryb życia i walka ze swoimi słabościami to coś innego. I już zebrałam się w sobie, wiem, że dam sobie radę...dochodzi 17:00, wchodzę do domu i czuję ten zapach...bo maż przecież z natury szczupły, a i 100% mężczyzna więc lubi zjeść. Kuźwa kolejny przecinek. Pieprzony przecinek, który odkłada mój plan od blisko roku.Rodzina, nasz związek, nasza praca, nasze postanowienia Noworoczne, chęć rozpoczęcia zdrowego trybu życia.... tam te przecinki mogą już boleć i mogą mieć znaczący wpływ na nas samych.Dlatego W Nowym 2017 Roku życzę Wam wszystkim zdrowia, zdrowia i  jeszcze raz zdrowia, oraz wszystkiego co najlepsze, aby postanowienia Noworoczne zostały zrealizowane i abyście mieli w sobie tą wewnętrzną siłę, która nie pozwoli Wam się poddać.Żeby w Waszym życiu była jak najmniej przecinków i abyście nie bali się kropek bo czasami koniec czegoś starego może być początkiem czegoś lepszego :-) PozdrawiamKarolina